Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Światowy Dnień Dziergania w Miejscach Publicznych... nieco z ukosa

Na ten dzień czekałam niecierpliwie od dwóch miesięcy, właściwie nie zastanawiając się, czego po nim oczekuję. Jak wejrzę w siebie, to chyba najbardziej po prostu poznania innych osób, w których na myśl o wrzuceniu nowego projektu dziewiarskiego na druty, tak jak mnie, przechodzi dreszczyk emocji po plecach. I nadszedł 10 czerwca...

W pewnym stresie, bo tego samego dnia z daleka przylatywał ktoś bliski i ze świadomością, że kolejnego dnia moje dziecko po raz pierwszy ruszało na dłuższy wyjazd bez rodziców, pomaszerowałam na wrocławskie spotkanie dziewiarek i dziewiarzy. Wiedziałam, że przez krótki czas, jaki tam będę - z ww. powodów - na pewno nie zdołam poznać wszystkich uczestników, ale z nadzieją, że choć z kilkoma uda mi się porozmawiać i zadzierzgnąć nić porozumienia.

Weszłam do kawiarni (nie podam jakiej, bo na reklamę w moim skromnym mniemaniu nie zasługuje z racji zaniżenia jakości, a zawyżania cen w porównaniu z latami ubiegłymi), odnalazłam rozświergotaną grupę z drutami pr…

Najnowsze posty

Powietrza!

"Mamusia to dla mnie wydziergała"...

Zmiany, zmiany, zmiany

Pół na pół, czyli kamizelka dla chłopca.

Ślady na resztkach śniegu

Czapki to nie mój żywioł...

Malinowy kardigan - na przekór zimie

Plecie się...

W dobie renesansu żakardów...

Zniecierpliwiona fuksjowa Báska