O zaletach poncza i... ponczu

O tym, jak Alize Lanagold BD przekonała mnie, że woli być zwykłym ponczem, a nie swetroponczem.


Oczywiście "u sąsiada trawa zieleńsza". Znacie to, prawda? Koleżanka z dumą odnosiła swetroponczo melanżowe, sklepowe, nie dziergane. Zaraz uznałam, że i mnie na to stać, w dodatku na rękodzieło. Pojechałam - bez wizji konkretnej włóczki - do e-dziewiarki na pl. Staszica. Tam ujęła mnie w dotyku i kolorystycznie:

Włóczka: Lanagold BD firmy Alize, kolor 2978.
Kolor: ecru, niebieski, bordowy i granat
Motek: 100g/240m
Druty wg producenta: 4-5

Ochoczo przystąpiłam do dzieła, zwłaszcza, że koleżanka pozwoliła obmierzyć i zliczyć oczka w swoim swetroponczu. Pestka! Latwizna!

Dzierganie poszło jak z płatka. Oczywiście na grubszych niż zalecane drutach. Chyba na 5,5, jeśli mnie pamięć nie myli. Kolory układały się pięknie. Włóczka przyjemna w robocie. Ale to nie wystarczyło, jak się okazuje. Po ubraniu gotowego wyrobu spojrzałam nieufnie w lustro. Wezwany na konsultację Mąż powiedział z prostotą: "No, ładne, tylko wyglądasz jak... kura". Moje odbicie w lustrze skwapliwie przytaknęło. I choć stałam tam jeszcze jakąś chwilę, tłumacząc sobie, że nie mają racji i swetroponczo jest całkiem, całkiem, to już wiedziałam, że rację mają i oni wiedzieli, że ja wiem...

Zrezygnowana obłożyłam się pewnego wieczora stertami gazetek dziewiarskich i kopałam w nich bez przekonania. I o dziwo! W gazetce poświęconej czapkom znalazłam prościutkie, tam żakardowe, ponczo, które dało mi nadzieję, że nie muszę całej "kury" pruć.

Efekt w sumie bezbolesnej przeróbki możecie podziwiać tutaj. 
Ponczo z Alize Lanagold BD zdało egzamin.


ponczo Lanagold BD

Jest sprężyste, cieplutkie, ożywia zimową ponurą porę i zimową garderobę. Lubię je bardzo. Cieszy mnie, że mam coś z tej pięknej cieniowanej włóczki, a nie muszę się martwić o poszerzające poziome pasy, bo tu są w ukosie. Zastanawiam się, co jeszcze uścibolić z tej włóczki. Oczywiście już w innym kolorze.
ponczo Lanagold BD

ponczo Lanagold BD

ponczo Lanagold BD

ponczo Lanagold BD


Kusi mmie też Cashmira BD od Alize. Macie jakieś doświadczenia?

Aha, miało być jeszcze o ponczu! Choć nie ma związku z dziergadełkiem, tak mi się zabawnie skojarzyło. Zalety ponczu doceniłam dopiero na własnym ślubie. Nie jestem entuzjastką mieszanych alkoholi, drinkow itp. Jednak odwiedzając restaurację, w której miało się odbyć wesele, widziałam przygotowania do innego i urzekła mnie stojąca przy wejściu, na stole ze słodyczami wielka, szklana waza, ozdobiona świeżymi owocami, pełna jakiegoś pomarańczowego płynu. Managerka powiedziała, że to poncz. Już wiedziałam, że też chcę. Bardziej ze względów estetycznych niż kulinarnych. Tak też zrobiliśmy i to była świetną decyzja. Orzeźwiajacy, lekko idący do głowy napój, podany w pięknie dekorowanym szklanym naczyniu stał przy wejściu na salę jadalną i wyglądał jak egzotyczny mały staw. Zrobił furorę w gorącą wówczas wrześniowa noc.

A to mój sentymentalny portret z ponczem, ale nie w ponczu. 
Fotograf też najwyraźniej kosztował, bo zdjęcie jakieś z ukosa. Wspomnień czar...


Komentarze

Popularne posty